One Direction.♥

Wszyscy tacy sami, poskładani pół na pół, ze złości i obojętności..

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Prolog.

*Jest to pisane oczami Alice*

Obudziłam się z myślami samobójczymi jak codziennie. Znowu dzień z serii "żyję bo muszę". Jest Sobota ranek. Otworzyłam pamiętnik i zapisałam: "120 dzień bez Belli..". Nienawidze świata, nie chce mi się żyć. Brakuję mi tylko troche odwagi. Ale zrobie to już za niedługo. Moja przyjaciółka wyjechała do Londynu już tyle czasu temu, no ale nic trzeba żyć dalej. Ubrałam się w jeansy, bluzke ze Snoopim (Klik.♥) i zeszłam na dół. Pierwsza przywitała mnie mama, która nisoła ogromny karton rzeczy.
- Cześć córeczko.
- Cześc mamo. Znowu sprzedajesz rzeczy na targu.?
- Nie tym razem.! - Mówiła to śmiejąc się -Mam dla ciebie dobrą wiadomośc.
- Bella wraca.?!
- No może niekoniecznie ona, ale ty jedziesz do niej. A raczej my wszyscy.- Uśmiechneła się do mnie szczerze.
- Co.?! - Krzyknełam jak oparzona.- Jedziemy do Londynu.?
- Tak kochanie. Wyjeżdżamy dziś wieczorem. Zacznij sie pakowac masz mało czasu. Kocham Cię.
- Już lecę, Ja ciebie też.!
Pędząc jak strzała po schodach, wbiegłam do mojego pokoju. Następnie zaczełam się pakować. Nie mogłam uwierzyć w to, ze za niecałe 12 godzin będe mieszkac w Londynie.! Ale trochę szkoda, ze będe musiała tu zostawić moich dotychczasowych przyjaciół, ale nic nie przebije tego wspaniałego dnia.
Wieczór.
- Al złaź na dół.! - usłyszałam głos mojego "kochającego" tatusia.
- No przecież ide, ide.!
Wziełam mój ostatni karton z pokoju i po raz ostatni zgasiłam w nim światło.
- Żegnaj. *szept*
Zamknełam drzwi i zeszłam po schodach. Tat nie cierpliwie czekał na mnie koło drzwi. Wyszłam na dwór i odstawiłam mój bagarz do bagażnika. Nie mam zamiaru, żeby mój pamiętnik i wiele innych ważnych rzeczy latało po aucie dla przeprowdzek. Co to to nie. Wsiadłam do samochodu, zapiełam pas i krzyknełam :
- Jedziemy Kochani.!
- Juz tylko odpale silnik spokojnie- Uśmiechnął sie do mnie tata.
Z pozoru wygląda na wkurzającego starego, ale jak przychodzi co do czego jest wspaniały. Wkońcu wyjechaliśmy z naszego podjazdu i pojechaliśmy na lotnisko. Gdy dojechaliśmy był po prostu istny szał. No ale zapakowaliśmy sie i w końcu usiadłam obok mamy na fotel w samolocie.
- Mamuś chyba się zdrzemnę.
- Dobrze córeczko. - Pocałowała mnie w czoło i zaczeła czytac "Zmierzch"
Byłam chyba za bardzo podekscytowana i szczęśliwa, bo obudziłam sie dopiero w Londynie.


Jak narazie nudne ale sie rozkręci obiecuje.! Jak wam sie podoba.? : )
Tagi: Prolog.
03.02.2012 o godz. 15:05
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

Olcia 1D
24.02.2012, 21:09
Olcia 1D napisał(a):
Łooł ; ) No naprawde Super;)

lonly1
3.02.2012, 16:02
lonly1 napisał(a):
Mi się bardzo podoba.

Believe
3.02.2012, 15:58
Believe napisał(a):
Nie jest wcale nudne.! Super : )

Imaginations
3.02.2012, 15:56
Imaginations napisał(a):
Talen. ;P Zapraszam do mnie. ; P

Fashions
3.02.2012, 15:54
Fashions napisał(a):
Bardzo ładne .! Czekam na następna notke : )